Odcinek 9: Czy Polacy kochają kulturę zapierdolu?

Wydaje się, że Polacy w zdecydowanej większości uwielbiają kulturę zapierdolu..
To rodzaj swego rodzaju religii, stylu życia, postawy wobec świata.
8 h pracy to u nich mityczna norma, której nie jest w stanie zmniejszyć nawet postęp technologiczny i automatyzacja. To takie przywiązanie do tradycji „świętej, nietykalnej ósemki”
Wśród znajomych i krewnych, a także współpracowników swojego pokroju wymieniają się elektryzującymi uwagami: „Nie zdążyłem nawet zjeść śniadania! Musiałem ukończyć ważny projekt”
„Spać będę w trumnie, teraz mam deadline!” „Przerwa? To luksus dla słabych.” „8 godzin
to minimum, prawdziwy sukces zaczyna się po 12.” „Nie mam teraz czasu na życie, bo pracuję, żeby kiedyś je mieć.”
Kultura bycia nieustannie zajętym dodaje im poczucia ważności, wartości itd. Samoocena leci w górę jak rakieta!
W piątek o 17.00 ronią gorzkie łzy wobec faktu, że nadchodzi najgorszy z możliwych wrogów, który nazywa się weekend (no dobra, gorszy jest tylko urlop – naturalnie przymusowy).
Co mądrzejsi uważają, że weekend jest tylko w excelu, a jeszcze sprytniejsi rozpacz zamieniają na…„Weekend? Idealny moment, żeby nadrobić pracę z tygodnia!”
Wobec tego bardzo niepokoi fakt dużej ilości memów w interncie w tonacji „Nie lubię poniedziałków”. Ciężko w to uwierzyć, kiedy to na każdym kroku spotyka się osoby wychowane na bajce o pracowitej mrówce i leniwym koniku polnym, szerzące hasła: ciężka praca popłaca.
Skąd więc taki zgrzyt? Czy istnieją osoby, które nie znoszą swojej pełnej zapierdolu pracy i marzą o wyzwoleniu?
M.in. ten temat podejmuje w swojej znakomitej książce Zofia Smełka-Leszczyńska pt.
„Cześć pracy. O kulturze zap***dolu”. Polecam Ci ją z kilku powodów:
- Memy o poniedziałkach wyrażają, co prawda niezadowolenie i rozgoryczenie z systemu pracy w Polsce, ale robią to w śmieszny sposób. Są zatem półśrodkiem – bezpiecznym i zabawnym, ale nie zmieniają rzeczywistości. Pośmieje się pracownik (przez łzy), pośmieje się szef (z pobłażaniem), a system pracy jaki jest – pozostanie.
- Zofia Smełka-Leszczyńska idzie o krok dalej – jako socjolog analizuje prasę, gazetki zakładów pracy, treść ofert pracy, wywiady z pracownikami i pracodawcami i na tej podstawie odkrywa społeczne mechanizmy, które sprawiają, że kultura zapierdolu ma się całkiem dobrze. Kto na tej kulturze korzysta? Uwaga – będzie spoiler – pracodawcy. Poprzez swoją publikację autorka dotyka w poważny sposób ważnego tabu w Polsce –
czy da się w naszym kraju zmienić system pracy na bardziej korzystny dla pracowników? Memy o nienawidzonym poniedziałku dotyczą tak naprawdę tego samego, ale ślizgają się po powierzchni tematu, ledwie go muskają. Jak bardzo gorące jest to tabu widać
w wypowiedziach polskich obywateli np. na Twitterze, gdzie pod postami dotyczącymi
np. skrócenia tygodnia pracy toczy się zażarta dyskusja i wylewa się mnóstwo hejtu. - Sądzę, że książka „Cześć pracy. O kulturze zap***dolu” powinna być lekturą w szkole średniej. Młody człowiek, który wchodzi na rynek pracy powinien mieć świadomość tego, że system pracy zaczyna oddziaływać na niego na długo wcześniej zanim zacznie
on pracować, a dzieje się to chociażby poprzez język ofert pracy, który jest dostoswany
do odpowiedniej grupy społecznej i ma odpowiednio manipulować człowiekiem. Wzruszył mnie wątek dotyczący legendarnego programu „Grasz o staż” w którym moje koleżanki
ze studiów brały udział, aby wygrać sobie miejsce na rynku pracy. Ciekawy był też watek
o przedsiębiorcach, jako rasie nadludzi wykonujących zadania niedostępne dla ogarnięcia dla szeregowych pracowników. Z drugiej strony lektura ta może być bardzo orzeźwiająca dla wielu dorosłych, którzy od wielu lat pracują. Zdarza się powiem niejednokrotnie,
że pod wpływem długotrwałej indoktrynacji zjawiska które tak naprawdę są szkodliwe, zaczynamy uważać za normę, nasza czujność i poczucie wrażliwości wygasza się.
Wydaje się dam wtedy, że świat po prostu taki jest. A on może wcale taki nie być wszędzie, tylko po prostu akurat w przestrzeni, w której żyjemy.
Jeżeli lubisz słuchać podcastów to serdecznie polecam Ci Zmierzch Marty Niedźwieckiej, gdzie w 11 odcinku w sezonie 7 przeprowadza ona wywiad z autorką książki. Wywiad jest naprawdę mięsisty, gęsty od faktów i ciekawych myśli, sprawia że neurony w mózgu słuchacza błyszczą jak neony. Nie chcę, aby zabrzmiało to sekciarsko, ale jego wysłuchaniu poczułam, gdyby dostąpiła nowego stopnia wtajemniczenia w rzeczywistość.
Cieszy mnie, że o ile kiedyś jedynie pracodawcy mieli dostęp do środków masowego przekazu i poprzez wywiady w remontowanych czasopismach, czy programy telewizyjne mogli swobodnie indoktrynować społeczeństwo, o tyle dzisiaj zaczyna się to zmieniać. Dostęp do Internetu, mediów społecznościowych sprawia, że łatwiej można natrafić nie tylko na wywiad z Elonem Muskiem, ale i na opowieść o zwykłym pracowniku, którego praca
np. w fabryce wcale nie jest cudowna i bezpieczna.
Podsumowując – książka i wywiad – petarda!
Tymczasem co robi wyznawca kultury zapierdolu?
: „O której kończysz pracę?”
: „Kończę? Hahaha, dobre!”
„Nie mam czasu na sen, kiedy tyle ode mnie zależy!”
Itd. itp.
Na zakończenie zapraszam Cię do darmowego ćwiczenia pt. „Sprawdź, czy już czas na zmianę pracy”. Dzięki niemu zdiagnozujesz krok po kroku czy Twoja praca zawodowa nie okrada Cię przypadkiem z radości i smaku życia.
Jeżeli uważasz ten temat za wartościowy, udostępnij ten materiał innym.




