Odcinek 8: Jak zaplanować swój idealny dzień i dlaczego warto to zrobić?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś usiąść wieczorem z poczuciem, że cały dzień przeleciał Ci przez palce? Że pracowałeś, ogarniałeś, działałeś – ale dla siebie nie zrobiłeś nic? Jeśli tak, wiedz że nie jesteś sam. W świecie, w którym tempo pracy nie zwalnia, a skrzynka mailowa nigdy nie milknie, łatwo jest zgubić własne potrzeby.
A gdyby istniał sposób na to, by po pracy nie tylko nie paść z nóg, ale wręcz – zyskać nową energię? Tym sposobem jest świadome zaplanowanie swojego idealnego dnia. Brzmi prosto? Być może. Ale to jedno z najpotężniejszych narzędzi psychologicznych do odzyskania sprawczości i radości życia.
W tym odcinku chcę opowiedzieć Ci:
– Dlaczego warto zaplanować swój idealny dzień?
– Jakie elementy warto uwzględnić w planie idealnego dnia
– Jakie jest 10 najczęstszych błędów-pułapek, które popełniamy nieświadomie budując swoją wizję idealnego dnia i jak sobie z nimi poradzić
Przedstawię Ci moje spojrzenie na kwestię planowania idealnego dnia, które będzie dla Ciebie szczególnie przydatne jeśli nawet wiesz jaki ma być Twój idealny dzień, ale nie udaje Ci się jej zrealizować w codziennym życiu.
Na zakończenie zaproszę Cię do ćwiczenia, które pomoże Ci stworzyć wizję Twojego wymarzonego dnia.
Dlaczego warto zaplanować swój idealny dzień?
Badania psychologiczne nie pozostawiają wątpliwości – okazuje się ludzie, którzy intencjonalnie planują czas po pracy, są:
- bardziej zadowoleni z życia
- mniej podatni na wypalenie zawodowe
- bardziej odporni psychicznie
Co wykazały badania?
Pozytywne emocje (np. radość, spokój, zainteresowanie) poszerzają repertuar naszych myśli i działań, a w dłuższej perspektywie budują nasze zasoby psychiczne, społeczne i fizyczne. Regularne tworzenie sytuacji, które wywołują te emocje (np. poprzez pasję czy rytuały regeneracji), wspiera odporność psychiczną. Aktywności wywołujące pozytywne emocje (np. hobby, sztuka, kontakt z naturą, relacje, rytuały regeneracyjne) nie są luksusem – są fundamentem dobrostanu.
Psychologowie badający szczęście (Lyubomirsky, 2007) podkreślają, że największy wpływ na nasze codzienne samopoczucie mają drobne, powtarzalne działania – a nie wielkie życiowe zmiany.
Pozwól więc, że podsumuję:
Jakie korzyści da Ci stworzenie planu idealnego dnia?
- Więcej energii po pracy – wiesz, co Cię ładuje, więc możesz to realnie uwzględnić.
- Poczucie kontroli i sprawczości – dzień przestaje Ci się „wydarzać”, a zaczynasz go tworzyć.
- Więcej czasu na to, co naprawdę ważne – pasje, relacje, regeneracja.
- Lepsza koncentracja i mniej chaosu – Twój umysł kocha strukturę.
- Świadome życie zamiast automatyzmu – koniec z trybem „byle do piątku”.
No dobrze, teraz kiedy już wiesz dlaczego warto stworzyć wizję swojego idealnego dnia, zastanówmy się nad elementami, które na pewno warto w nim uwzględnić. Chcę, abyś pamiętał że
idealny dzień to nie tylko lista zadań. Nie chodzi tu też o wstawanie o 5:00 i życie według sztywnego harmonogramu. Chodzi o zaprojektowanie dnia tak, by napełniał Cię energią, a nie tylko abyś tę energię oddawał światu zewnętrznemu. Czas, który spędzasz na regeneracji jest inwestycją w Twoje samopoczucie.
Zachęcam Cię do spojrzenia na Twój idealny dzień, jako na mapę Twoich potrzeb – fizycznych, emocjonalnych i duchowych.
Oto, co warto w nim uwzględnić:
- Czas dla ciała – ruch, spacer, joga, taniec, rozciąganie, sen, masaż
- Czas na regenerację umysłową – medytacja, czas offline
- Czas na pasję lub twórczość – coś tylko dla Ciebie, bez celu, bez presji na wyniki, bez presji na rezultat
- Czas na relacje – krótka rozmowa z kimś bliskim, bez pośpiechu.
W tym miejscu chciałabym wspomnieć o 2 kwestiach, które ja zawsze uwzględniam w planowaniu swojego idealnego dnia, a które mogą być inspirujące również dla Ciebie.
Po pierwsze są to wartości. Wartości to wewnętrzny kompas – pomagają podejmować decyzje, które są spójne z Tobą. To dzięki nim czujesz sens, kierunek i spełnienie, nawet w drobnych, codziennych działaniach. I to właśnie powinny być podstawą Twojego idealnego dnia.
Osoby, które realizują cele zgodne z ich wewnętrznymi wartościami i potrzebami, odczuwają wyższy poziom energii, satysfakcji i sensu. Im bardziej „Twoje” są Twoje działania, tym więcej dają Ci siły.
Wartością może być wszystko to, co uważasz za ważne, cenne czy pożądane. Może być to zarówno materialny przedmiot (np. jacht), rodzaj działania (np. biegłe posługiwanie się językiem obcym), idea (np. miłość), inna osoba (np. Twój partner).
Jeśli nie wiesz do końca, jakie są Twoje wartości lub jeśli chciałbyś je doprecyzować, proponuję Ci wykonanie ćwiczenia, które znajdziesz jako bonus do tego odcinka.
Jak uwzględnić wartości w planowaniu dnia?
- Zidentyfikuj swoje kluczowe wartości – np. wolność, kreatywność, bliskość, rozwój, zdrowie, spokój.
- Zadaj sobie pytanie:
Jak ta wartość może być realizowana w codzienności – nawet w mikro-skali?
Przykłady:
- Jeśli kreatywność to Twoja wartość: zaplanuj 15 minut dziennie na pisanie, rysowanie, gotowanie z fantazją.
- Jeśli ważna jest wolność: zostaw codziennie przestrzeń na coś nieprzewidywalnego, spontanicznego.
- Jeśli bliskość: zadzwoń do przyjaciela, przytul się, zjedz posiłek z kimś ważnym.
Po drugie – kwestią nieco bardziej prozaiczną, ale równie ważną którą uwzględniam w swoim planie idealnego dnia jest…mój chronotyp.
Twój idealny dzień… zgodny z Twoim zegarem biologicznym
Nie wszyscy funkcjonujemy tak samo. Każdy z nas ma swój naturalny chronotyp – czyli biologiczny rytm dobowy, który określa, kiedy mamy szczyt energii i koncentracji, a kiedy nasz organizm potrzebuje regeneracji.
No dobrze, teraz kiedy już wiesz dlaczego warto stworzyć wizję swojego idealnego dnia, zastanówmy się nad elementami, które na pewno warto w nim uwzględnić. Chcę, abyś pamiętał że idealny dzień to nie tylko lista zadań. Nie chodzi tu też o
wstawanie o 5:00 i życie według sztywnego harmonogramu. Chodzi o zaprojektowanie
dnia tak, by napełniał Cię energią, a nie tylko abyś tę energię oddawał światu
zewnętrznemu. Czas, który spędzasz na regeneracji jest inwestycją w Twoje
samopoczucie.
Zachęcam Cię do spojrzenia na Twój idealny dzień, jako na mapę Twoich potrzeb – fizycznych, emocjonalnych i duchowych.
Oto, co warto w nim uwzględnić:
- Czas dla ciała – ruch, spacer, joga, taniec, rozciąganie, sen, masaż
- Czas na regenerację umysłową – medytacja, czas offline
- Czas na pasję lub twórczość – coś tylko dla Ciebie, bez celu, bez presji na
wyniki, bez presji na rezultat - Czasna relacje – krótka rozmowa z kimś bliskim, bez pośpiechu.
W tym miejscu chciałabym wspomnieć o 2 kwestiach, które ja
zawsze uwzględniam w planowaniu swojego idealnego dnia, a które mogą być
inspirujące również dla Ciebie.
Po pierwsze są to wartości. Wartości to wewnętrzny kompas – pomagają podejmować decyzje, które są spójne z Tobą. To dzięki nim czujesz sens, kierunek i spełnienie, nawet w drobnych, codziennych działaniach. I to właśnie powinny być podstawą Twojego idealnego dnia.
Osoby, które realizują cele zgodne z ich wewnętrznymi wartościami i potrzebami, odczuwają wyższy poziom energii, satysfakcji i sensu. Im bardziej „Twoje” są Twoje działania, tym więcej dają Ci siły.
Wartością może być wszystko to, co uważasz za ważne, cenne czy pożądane. Może być to zarówno materialny przedmiot (np. jacht), rodzaj działania (np. biegłe posługiwanie się językiem obcym), idea (np. miłość), inna osoba (np. Twój partner).
Jeśli nie wiesz do końca, jakie są Twoje wartości lub jeśli chciałbyś je doprecyzować, proponuję Ci wykonanie ćwiczenia, które znajdziesz jako bonus do tego odcinka.
Jak uwzględnić wartości w planowaniu dnia?
- Zidentyfikuj swoje kluczowe wartości – np. wolność, kreatywność, bliskość, rozwój,
zdrowie, spokój. - Zadaj sobie pytanie:
Jak ta wartość może być realizowana w codzienności – nawet w mikro-skali?
Przykłady:
- Jeśli kreatywność to Twoja wartość: zaplanuj 15 minut dziennie na
pisanie, rysowanie, gotowanie z fantazją. - Jeśli ważna jest wolność: zostaw codziennie przestrzeń na coś nieprzewidywalnego,
spontanicznego. - Jeśli bliskość: zadzwoń do przyjaciela, przytul się, zjedz posiłek z kimś
ważnym.
Po drugie – kwestią nieco bardziej prozaiczną, ale równie ważną którą uwzględniam w swoim planie idealnego dnia jest…mój chronotyp.
Twój idealny dzień… zgodny z Twoim zegarem biologicznym
Nie wszyscy funkcjonujemy tak samo. Każdy z nas ma swój naturalny chronotyp – czyli biologiczny rytm dobowy, który określa, kiedy mamy szczyt energii i koncentracji, a kiedy nasz organizm potrzebuje regeneracji.
Znajomość swojego chronotypu pozwoli Ci na:
Lepsze zarządzanie energią i produktywnością Znając swój naturalny rytm dobowy, możesz planować wymagające zadania na godziny, w których masz najwięcej energii i jasności umysłu. Dzięki temu pracujesz efektywniej i z mniejszym wysiłkiem, bez sztucznego „przeciągania” się.
Poprawi jakości snu i regeneracji
Dostosowując porę snu i pobudki do swojego chronotypu, szybciej zasypiasz, budzisz się bardziej wypoczęty i z czasem poprawiasz ogólną jakość snu. To przekłada się na lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne.
Wprowadzi więcej harmonii do Twojego codziennego życia
Kiedy działasz zgodnie z własnym wewnętrznym zegarem, nie musisz zmuszać się do aktywności w momentach, gdy twój organizm domaga się odpoczynku. To pomaga
uniknąć przemęczenia, frustracji i poczucia winy z powodu „braku motywacji” w nieodpowiednich dla ciebie godzinach.
Ćwiczenie: Zastanów się:
- Kiedy naturalnie masz największą koncentrację?
- Kiedy czujesz potrzebę ruchu?
- Kiedy najlepiej Ci się zasypia i budzi?
Uwzględnij to w planie swojego idealnego dnia. Koniecznie daj mi znać w komentarzu, czy chciałbyś abym nagrała odcinek na temat chronotypu.
Chciałabym teraz opowiedzieć Ci o 10 najczęstszych pułapkach, które często popełniamy tworząc wizję swojego idealnego dnia i jak temu zaradzić
1. Perfekcjonizm i wizja „instagramowego życia”
Przykład (Aneta):
Aneta, 35 lat, pracuje w marketingu i po przeczytaniu kilkurozwojowych książek postanawia stworzyć idealne poranki. Jej plan: wstać o5:00, medytować, następnie ćwiczyć jogę, zimny prysznic, śniadanie bezglutenowe, podcast i krótka nauka angielskiego. Po 3 dniach czuje się
wyczerpana i winna, bo nie daje rady zrealizować wszystkiego. Poranki zaczynają
kojarzyć się jej z presją, nie przyjemnością.
Co pomaga:
Aneta przygląda się intencjom – odkrywa, że chce się po prostu czuć spokojna i zadbana przed pracą. Redukuje swój poranny rytuał do 15 minut: zaparza ulubioną herbatę, robi 5-minutowy stretching przy cichej muzyce i zapisuje 3 rzeczy, za które jest wdzięczna. To daje jej realne ukojenie. Dzięki temu czuje się skuteczna, bo dzień zaczyna się od sukcesu, a nie frustracji. Dlatego warto, abyś pamiętał o tym, że paradoksalnie mniej elementów w Twoim
planie idealnego dnia może dać Ci więcej zadowolenia i satysfakcji, niż przeładowanie ilością kroków do wykonania.
2. Pomijanie realiów życiowych
Przykład (Tomek):
Tomek, 40 lat, ma dwójkę dzieci (3 i 6 lat), pracuje zdalnie w IT. Marzy o dniu, w którym będzie miał czas 2 godzinny trening, na cichy poranek z książką i na wieczorne kąpiele relaksacyjne. Niestety, planuje dzień tak, jakby nie miał dzieci – co kończy się chaosem i frustracją, że „znowu się nie udało”.
Co pomaga:
Tomek robi audyt codziennych obowiązków – i tworzy wersję idealnego dnia z dziećmi. Trening skraca do 20 minut i robi go razem z dziećmi (w formie zabawy). Cichy poranek zamienia na spokojną kawę z żoną o 21:00, gdy dzieci już śpią. Jego dzień wciąż nie jest „idealny” z Instagrama – ale jest spójny z realnym życiem i dużo bardziej satysfakcjonujący.
3. Kopiowanie cudzych schematów
Przykład (Magda):
Magda, 33 lata, cicha i wrażliwa introwertyczka, bierze udział w kursie rozwoju osobistego. Coachka zachęca do „działań networkingowych”, spotkań z nowymi ludźmi i wyzwań społecznych. Magda przez tydzień próbuje – i czuje się emocjonalnie wyczerpana. Po każdym lunchu z obcą osobą potrzebuje 3 godzin na regenerację.
Co pomaga:
Zadaje sobie pytanie: „Co mnie naprawdę odżywia?” – i odpowiada: cisza, głęboka lektura, praca twórcza. Zmienia swoją wizję idealnego dnia tak, by największy wysiłek społeczny mieć tylko raz w tygodniu, a pozostały czas spędzać w zgodzie ze swoim temperamentem. Przestaje się karać za to, kim jest – i zaczyna akceptować to jaka jest.
4. Skupienie tylko na produktywności
Przykład (Michał):
Michał, 38 lat, team leader, planuje swój dzień jak sprint – konkretne taski, zero zbędnego czasu. W planie: 7:00–8:00 siłownia, 8:00–17:00 praca zadaniowa z minimalnymi przerwami, potem czas z dziećmi, obowiązki domowe, sen. Po dwóch tygodniach staje się drażliwy, rozkojarzony i… zaskoczony, że mimo takiej produktywności nie czuje satysfakcji.
Co pomaga:
Jeżeli Twoja sytuacja życiowa jest podobna do sytuacji Michała, warto abyś zastanowił się „Co byłoby odżywcze w ciągu dnia, nie tylko skuteczne?” Michał wprowadza codzienny 30-minutowy spacer bez telefonu, raz w tygodniu lunch z przyjacielem i 30 minut „nicnierobienia” po pracy. Zauważa, że jego produktywność nie spada – ale jakość życia rośnie.
5. Brak integracji z własnymi wartościami
Przykład (Joanna):
Joanna, 29 lat, zdrowo się odżywia, biega, praktykuje mindfulness. Wszystko wygląda idealnie – ale w środku czuje pustkę i smutek. Wczasie sesji coachingowej odkrywa, że to, co dla niej naprawdę ważne, to tworzenie i wyrażanie siebie – a w jej dniu nie ma na to ani minuty.
Co pomaga:
Zaczyna dzień od 20 minut pisania spontanicznego lub rysowania. Nie dla celu, nie dla efektu – po prostu dla siebie. Czuje, że wraca do życia. Plan dnia nabiera świeżości, koloru i sensu.
6. Brak przestrzeni na elastyczność
Przykład (Asia):
Asia, 36 lat, HR managerka, planuje dzień w bloku 15-minutowym. 7:00–7:15 śniadanie, 7:15–7:30 ćwiczenia, 7:30–7:45 prysznic itd. Każde przesunięcie rozwala cały harmonogram. Kiedy zadzwoni mama lub dziecko potrzebuje uwagi, Asia wpada w panikę i złość.
Co pomaga:
Zaczyna stosować elastyczne okna czasowe: poranek (7:00–9:00) to czas dla siebie; po pracy (17:00–19:00) – regeneracja, sport; wieczór (19:00–21:00) – realizowanie twórczego hobby. Uczy się patrzeć na dzień w rytmie, a nie w linijce. Dzięki temu wreszcie zaczyna oddychać spokojnie.
7. Traktowanie idealnego dnia jak obowiązku
Przykład (Kamil):
Kamil, 42 lata, dyrektor działu sprzedaży, ma pięknie zaprojektowany plan dnia w aplikacji Notion: kolory, bloki, powiadomienia. Gdy coś idzie niezgodnie z planem, obwinia się i karze – mentalnie lub przezodpuszczenie planu na cały tydzień. Mówi: „Skoro nie zrobiłem wszystkiego, nie ma sensu próbować”.
Co pomaga:
Kamil zaczyna kończyć dzień pytaniem: „Co mi dziś wyszło? Z czego jestem dumny?” Uczy się zauważać sukcesy nawet w połowicznym wykonaniu. Jego podejście staje się łagodniejsze, bardziej wyrozumiałe, a przez to skuteczniejsze.
8. Ignorowanie rytmu biologicznego (chronotypu)
Przykład (Natalia):
Natalia to „sowa”. Przez lata próbowała wstawać o 5:30, ćwiczyć i pracować twórczo rano. Jednak jej mózg naprawdę budzi się dopiero po 10:00. Rano jest otępiała i sfrustrowana.
Co pomaga:
Po przeczytaniu o chronotypach ustala: zadania kreatywne (13:00–16:00), logiczne (16:00–18:00). Natomiast poranek (8:00–10:00) przeznacza na proste rzeczy: ogarnięcie maili, śniadanie, gimnastykę. Po tygodniu zauważa wzrost efektywności i lepszy nastrój.
9. Chęć zmieszczenia wszystkiego naraz
Przykład (Ola):
Ola, 31 lat, tworzy listę idealnych nawyków: medytacja, język obcy, ćwiczenia, codzienne czytanie, gotowanie, czas z partnerem, nauka inwestowania, praca nad biznesem. Plan pęka w szwach. Zamiast zmotywowania, pojawia się przytłoczenie i paraliż.
Co pomaga:
Ola wprowadza zasadę: jedno „słowo-klucz” na tydzień. W tym
tygodniu – „ciało” → codziennie 15 minut ruchu. W następnym: „relacje” → randka
z partnerem. Swoje rytuały zaczyna wprowadzać stopniowo, bez presji. Odciąża
się, a postęp… przyspiesza!
10. Niewidoczne emocjonalne sabotaże
Przykład (Paulina):
Paulina, 39 lat, pracuje w korporacji i marzy o spokojnych porankach, kreatywnych popołudniach i wieczorach offline. Ma wizję idealnego dnia – ale nigdy jej nie wdraża. Odkrywa wewnętrzny głos: „Nie zasługuję na tak przyjemne życie. Najpierw obowiązki, potem nagrody”.
Co pomaga:
Zaczyna pracę z coachem i rozpoznaje ten głos jako wewnętrznego krytyka. Tworzy nową narrację: „Odpoczynek nie jest nagrodą. Jest paliwem”. Zaczyna od 15 minut dziennie tylko dla siebie. To przełom. Zaczyna zauważać, że odpoczynek to inwestycja w życie pełne radości i spełnienia.
Zachęcam Cię do zastanawiania się, czy którąś z wymienionych pułapek w budowaniu wizji i realizacji idealnego dnia zauważasz w swoim życiu? Uświadomienie sobie, co nie działa jest pierwszym krokiem do zmiany. Zauważ, że Twój idealny dzień nie musi być idealny w oczach świata. On ma być Twój. Tylko Ty wiesz, co Cię naprawdę regeneruje, co przywraca Ci sens i radość. Zaplanuj swój dzień tak, jakbyś planował/a coś pięknego dla najlepszego przyjaciela. Bo jesteś nim – dla siebie.
Jeżeli jest Ci trudno wymyśleć elementy, które powinny stać się częścią Twojego idealnego dnia, chcę zaproponować Ci pewne ćwiczenie. Zamiast projektować przyszłość w próżni, cofnij się do wspomnień. Może już kiedyś przeżyłeś dzień (albo jego fragment), w którym wszystko było na swoim miejscu?
Weź kartkę papieru i coś do pisania. Zamknij oczy i wróć myślami do idealnego dnia z przeszłości.
Zadaj sobie pytanie:
• Co się wtedy działo?
• O której wstałeś?
• Co robiłeś rano, po południu, wieczorem?
• Co czułeś w ciele?
• Jakie emocje Ci towarzyszyły?
• Co sprawiło, że czułeś spokój, radość, energię lub sens?
Postaraj się zapisać jak najwięcej szczegółów w odpowiedzi na te pytania. Ten dzień może być mapą – wskazówką, jak budować podobne doświadczenia codziennie, choćby w mikroskali.
Chciałabym Ci opowiedzieć o moim podejściu do budowania i realizowania wizji idealnego dnia.
Zastanawiałam się wielokrotnie jak sprawić, aby dzień był bardziej mój. Kiedyś za idealny dzień uważałam tylko taki, w którym robię rzeczy użyteczne, tak naprawdę jakieś obowiązki. Od kilku lat uważam, że dzień pozbawiony radości i przyjemności, wypełniony tylko obowiązkami – nie jest dla mnie idealny. Idealny dzień to dla mnie taki, który zawiera w sobie 4 elementy. Po pierwsze, w którym dbam o zdrowie – budzę się wyspana i mam czas na sport na świeżym powietrzu. Po drugie – taki w którym robię coś kreatywnego – u mnie to głównie muzyka. Wystarczy chwila przy pianinie i czuję, że żyję I po trzecie taki w którym jestem w stanie poświęcić czas na realizację jakiegoś celu strategicznego, długofalowego. Po czwarte to taki dzień w którym sprawy bieżące – tzw. bieżączka są ograniczone do niezbędnego minimum. Ale tylko tyle, ile trzeba. Nie więcej.
Czas to nie liczby. To jakość.
Bardzo ważną wartością jest dla mnie czas ponieważ moje życie rozgrywa się w czasie. Nie chodzi tylko o jego ilość, ale o jakość. W drugim odcinku opowiadam o tym, jak już w dzieciństwie zastanawiałam się nad tym, jak sprawić aby czas w moim życiu był wysokojakościowy. Już jako dziecko zastanawiałam się, dlaczego niektóre chwile chciałabym zatrzymać, a inne przyspieszyć. Dziś pytam siebie: „Czy chcę wykorzystać czas, czy tylko go spędzić?” bo dla mnie to nie są te same rzeczy. Mogę spędzić czas czytając ciekawą książkę, mogę go też wykorzystać na realizację jakiegoś długofalowego strategicznego celu. Aby dbać o jakość czasu w moim życiu zawsze go planuję, nie chcę aby przeciekał mi przez palce. Przywiązuję dużą wagę do planowania czasu wolnego, po pracy. Dlatego planowanie jest dla mnie formą troski o siebie. Nie tylko kalendarzowe – ale takie, które daje miejsce na wolność, przyjemność i rozwój.
Jeśli miałabym wymienić 3 blokady, które kiedyś najbardziej uniemożliwiałby mi życie zgodnie z własnym rytmem, to po pierwsze przekonanie, że „Kto rano wstaje temu pan Bóg daje”. Mówili mi to rodzice, powtarzano mi to w szkole. Kiedy dorosłam zrozumiałam, że wstawanie o 6 rano nie jest dla mnie i nie otrzymuję wówczas niczego poza dekoncentracją i zmęczeniem. Wczesne wstawanie powoduje, że moje zmysły są otępiałe, czuję wówczas że słabiej słyszę i widzę, a nawet gorzej odczuwam smak jedzenia. Ufam swojemu organizmowi, to on a nie jakieś zewnętrzne autorytety wie o której powinnam się położyć spać i wstać rano. Zrobiłam test chronotypu i wyszło mi, że jestem typem umiarkowanie wieczornym. To popołudnia i wieczory są moim czasem mocy. To wtedy mam energię do działania, twórczości i refleksji. Dla mnie dzień zaczyna się dopiero po pracy. Drugim przekonaniem było to, że przyjemności powinny mieć miejsce dopiero po wykonaniu obowiązków. Od dawna nie żyję według tego schematu. Zauważyłam, bowiem że jeśli zajmuję się najpierw tylko obowiązkami to potem na przyjemności nie mam już siły. Dlatego zaczęłam przeplatać te przyjemności z obowiązkami. To właśnie przyjemności powodują, że jestem w stanie szybciej uporać się z tym co trzeba zrobić. Więcej o tym opowiadam w odcinku 4 pt. „Odkryj czym są doładowania i jak pomagają odzyskać radość i poczucie wolności”.
Gdybym miała dać Ci dwie rady odnośnie budowania idealnego dnia to po pierwsze. Nie staraj się planować całego dnia od razu. Jeżeli stawiasz pierwsze kroki w życiu osobistym, nie pracowałeś nigdy nad nawykami i rytuałami to tworzenie wizji całego idealnego dnia może prowadzić do frustracji. Zdarza się bowiem często, że jeśli nie uda nam się zrealizować 1 rzeczy z powodu czegoś nieprzewidzianego, to rezygnujemy z kolejnych elementów idealnego dnia i czujemy frustrację. Tak było u mnie. Dlatego moim zdaniem warto zacząć od czegoś mniejszego, np. wizji od idealnego wieczoru i wymyślenia np. 2 rzeczy, które powinny się w nim znaleźć. Po drugie warto koncentrować się na tych rzeczach, aktywnościach które są zależne tylko od Ciebie: np. przeczytanie książki, pójście na spacer. Grę na pianinie wybrałam specjalnie, bo nie jest zależna od pogody, innych ludzi ale ode mnie samej. Mam nawet swoje powiedzonko „Dzień jest dziś w ruinie, jeśli nie grałam na pianinie”. Zachęcam Cię do wypróbowania następującego schematu – wybierz 1 rzecz, która najbardziej Cię uskrzydla i sprawia, że dzień jest bardziej Twój. Najlepiej, aby była zależna tylko od Ciebie. Potem zajmij się tylko planowaniem np. idealnego wieczoru i stopniowo rozbudowuj go pozostałe części dnia.
Mam nadzieję, że ten odcinek był dla Ciebie inspirujący i przekonał Cię do tego że czas warto nie tylko szanować, ale i planować w zgodzie ze sobą. Zachęcam Cię do wykonania ćwiczenia pt.” Zaprojektuj dzień, który kochasz„, które znajdziesz jako dodatek do tego odcinka.




